Rząd da
Podczas debaty noworocznej Donald Tusk obiecał pomoc dla osób najbardziej zadłużonych, które są obciążone poważnymi kredytami na nieruchomości. Początkowo plan był taki, że pomoc miałby uzyskać rodziny, w których jedynie jedno z małżonków straciłoby prace. I nawet, jeśli drugie z małżonków zarabiałoby mnóstwo pieniędzy to takie rodziny tez miałby być objęte pomocą. To jednak nie godzi się z misja tej ustawy. Pomoc miała być przecież udzielana rodzinom najbardziej potrzebujących, a nie tych, którzy są w ogóle zadłużeni.
W końcu w tej ustawie wprowadzono pewne zmiany pomoc miałaby być udzielana tym rodzinom, w których oboje z małżonków utraciło parce na skutek kryzysu światowego. Według niektórych ta zmiana jest całkiem bez sensu. Wydawać sie by mogło, że rządowi zależy na tym, aby mało, kto mógł korzystać z pomocy. Według nowych kryteriów kredyt miałby być przyznawany tym osobom, w których dochód na rodzinę nie przekracza z góry ustalonego pułapu. Prawda może być jeszcze inna, łatwo jest składać obietnice wyborcze bez pokrycia, trudno je jednak później spełnić, tym bardziej, jeśli nie ma się jak ich sfinansować.
PoprzednieNastępne
